Krótkofalowcy w akcji poszukiwawczo-ratowniczej – SP EmCom

Krótkofalowcy w akcji poszukiwawczo-ratowniczej

Wczoraj o godz. 20:57 dostaliśmy informację o zaginięciu Pana Józefa S. z miejscowości Ołobok (woj. Wielkopolskie). Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania kierując w tamten region liczne patrole.

Wśród ponad 50 tysięcy osób, do których informacja dotarła na Facebooku znalazł się jeden szczególny: post Pani Hanny, która widziała o godz. 21:40 postać idącą w stronę rzeki Prosny – postać ta odpowiadała rysopisowi poszukiwanemu. Pani Hanna dokładnie zapamiętała każdy szczegół, pomimo zapadającego zmroku. Informacja była kluczowa, ona zadecydowała o wybranym obszarze poszukiwań. Po przekazaniu informacji na numer alarmowy zgłosiłem gotowość do udziału w poszukiwaniach. Każda pomoc w poszukiwaniach liczyła się.

O godz. 4:00 nad ranem otrzymałem potwierdzenie, godzinę później byliśmy już na miejscu zbiórki w Ołoboku. Teren okazał się bardzo trudny, przebijanie się pieszo przez krzaki i zarośla zajmowało dużo czasu. Płynąc na kajaku ratowniczym napotkałem tylko na kilka przeszkód w wodzie. Widziałem dokładnie koryto rzeki, momentami „skarpy” miały wysokość, aż 3 metrów! Asekurował mnie Rafał, który próbował mnie ze wszystkich sił dogonić na lądzie… Podziwiałem go – tutaj sprawdziła się łączność krótkofalarska, kiedy tylko straciliśmy kontakt wzrokowy przechodziliśmy na radiotelefony używając znaków: SP3POW i SP3PEM oraz systemu pozycjonującego: APRS.

Po 2 godzinach napotkaliśmy grupy policjantów i strażaków idące w przeciwną stronę oraz naszego ratownika Ernesta, który schodził do wody za każdym razem, kiedy „coś” wzbudziło podejrzenia. Np. ślady pozostawione na brzegu prowadzące w stronę wody, jak się później okazało dzika (?). W międzyczasie policjanci odnaleźli przy rzece dowód osobisty, który należał do rodziny poszukiwanego. Zakończyliśmy przeszukiwanie pierwszego odcinka rzeki: Wielowieś – Ołobok. Po chwili przerwy zaczął się 2 etap: Ołobok – Leziona.

Kilka ruchów wiosłem i zauważyłem postać unoszącą się na wodzie przy lewym brzegu… Krzyknąłem „ALARM, ALARM” do idących obok strażaków. Nie mieliśmy wątpliwości, że poszukiwania właśnie dobiegły końca z finałem, którego nie spodziewaliśmy się. Dalej już tylko: lekarz, identyfikacja przez rodzinę, technik i prokurator. Bliskim składam szczere wyrazy współczucia. Akcja poszukiwawcza była zorganizowana i prowadzona przez KPP Ostrów Wielkopolski.

W działaniach brali udział: OSP Rososzyca, OSP Sieroszewice, OSP Wielowieś, OSP Ołobok, KSRG OSP Masanów, PSP Ostrów Wielkopolski, KPP Ostrów Wielkopolski, Szukamy i Ratujemy – Ostrów Wielkopolski, SP EmCom Wielkopolska

-Błażej, SQ3TGV